O autorze
Ewa Wanat: Od maja 2013 dyrektor programowa i redaktor naczelna Polskiego Radia RDC. w latach 2003 - 2012 redaktor naczelna Radia TOK FM, dziennikarka. Współautorka, razem z dr. Andrzejem Depko, kultowego programu "Kochaj się długo i zdrowo", i książki "Chuć, czyli normalne rozmowy o perwersyjnym seksie". Jako szefowa TOK FM trzykrotnie nominowana do nagrody im. Dariusza Fikusa w kategorii "Twórca mediów", dwukrotnie nominowana do nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego, laureatka nagrody Hiacynt, Czlowiek Mediów magazynu "Brief" w 2010 roku, była na liście 100 najbardziej wpływowych Polaków tygodnika "Wprost" w 2011 roku. Dwukrotnie (TOK FM 2008 i RDC 2014) kierowane przez nią radia zdobyły tytuł Stacja Roku branżowego miesięcznika Media&Marketing

Poznań liderem walki z dżenderem

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że najtrudniej znaleźć męża w Warszawie – na 100 mężczyzn przypada tu 105 kobiet. Mam więc dla wszystkich poszukiwaczek męża radosną nowinę – jest takie miasto w Polsce, nawet całkiem duże i tylko 2,5 godziny jazdy Intercity lub samochodem z Warszawy, gdzie na 600 facetów przypada 20 pań. Nie wierzycie? To obejrzyjcie sobie zdjęcia z noworocznego przyjęcia w Poznaniu urządzanego przez Prezydenta Miasta Ryszarda Grobelnego – sami faceci, plus żona prezydenta i parę, chyba przez przypadek, zabłąkanych pań.

Jak to możliwe, że w 600 tysięcznym mieście na imprezie dla miejscowych VIP-ów prawie w ogóle nie ma kobiet? Co to może znaczyć? Zachodzę w głowę i nie znajduję żadnego racjonalnego wytłumaczenia, łapię się więc najbardziej ryzykownych interpretacji – może np. w Poznaniu jest największy w Polsce odsetek gejów, w dodatku wyoutowanych i wszyscy zaproszeni panowie VIP-y przyprowadzili na imprezę do Prezydenta swoich partnerów? Ale dlaczego w takim razie nie ma tu kobiet VIP-ek z ich partnerkami? A może te zdjęcia to jakaś pomyłka, w pośpiechu, jaki wymusza dzisiaj rytm pracy mediów, fotoedytor wrzucił do netu zdjęcia z firmowej imprezy integracyjnej w Watykanie, gdzie obowiązywało tym razem występowanie „w cywilu”? Na Watykan mogłaby wskazywać obecność Roberta „Litzy” Friedricha – lidera zespołu Arka Noego, no ale co w tym Watykanie robi żona prezydenta Poznania z takim dekoltem i sam Pan Prezydent przyozdobiony paradnym łańcuchem?



Nieprawdopodobne te wytłumaczenia? Dlaczego? A czy prawdopodobna wydaje się Państwu odpowiedź, że w 600 tysięcznym mieście, dużym ośrodku akademickim, leżącym pośrodku drogi pomiędzy dwiema europejskimi stolicami, (prawie) wszystkie wysokie stanowiska, funkcje, stołki, fotele, rady nadzorcze, zarządy, wysokie urzędy, tytuły profesorskie etc. należą do mężczyzn? A tak jest właśnie w Poznaniu. I do tego jeszcze do takich mężczyzn, którzy dostając jednoosobowe zaproszenie na piątkowy wieczór na wielką prezydencką galę, wbijają się w odświętne garnitury i karnie stawiają się bez żon, partnerek, narzeczonych i kochanek naprzeciwko jak najbardziej żonatego, również i na tej imprezie, prezydenta.

Gdzie są Poznanianki? Czyżby naprawdę wszystkie porzuciły swoich poznańskich garniturowców i przeniosły się do Warszawy? Nie chce mi się w to wierzyć, ale wiele na to wskazuje - stąd być może ta nadwyżka kobiet nad mężczyznami w stolicy. A te, które w Poznaniu jednak zostały tworzą TO właśnie miejsce, o którym marzy Tomasz Terlikowski i polscy hierarchowie – miejsce, gdzie kobieta zajmuje się prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci i pielęgnowaniem domowego ogniska, a mężczyzna ogarnia męską rzeczywistość - władzy, pracy i zarabiania pieniędzy? TO miejsce - Poznań - czyli raj na ziemi polskiego patriarchatu.
Trwa ładowanie komentarzy...