O autorze
Ewa Wanat: Od maja 2013 dyrektor programowa i redaktor naczelna Polskiego Radia RDC. w latach 2003 - 2012 redaktor naczelna Radia TOK FM, dziennikarka. Współautorka, razem z dr. Andrzejem Depko, kultowego programu "Kochaj się długo i zdrowo", i książki "Chuć, czyli normalne rozmowy o perwersyjnym seksie". Jako szefowa TOK FM trzykrotnie nominowana do nagrody im. Dariusza Fikusa w kategorii "Twórca mediów", dwukrotnie nominowana do nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego, laureatka nagrody Hiacynt, Czlowiek Mediów magazynu "Brief" w 2010 roku, była na liście 100 najbardziej wpływowych Polaków tygodnika "Wprost" w 2011 roku. Dwukrotnie (TOK FM 2008 i RDC 2014) kierowane przez nią radia zdobyły tytuł Stacja Roku branżowego miesięcznika Media&Marketing

Zazdrość jest problemem, nie zdrada

Dlaczego faceci zdradzają? Bo ludzie nie są monogamiczni, nie tylko faceci, kobiety też. Dlaczego uważa się, że kobiety zdradzają rzadziej? Bo po pierwsze rzadziej się przyznają w badaniach do zdrad (społeczna anatema jest dużo większa w wypadku zdradzającej kobiety niż mężczyzny) , a po drugie – bo są dużo lepsze w konspiracji. Znam kilka takich przypadków, nikt by się nie domyślił, choćby nie wiem co, a po mężczyźnie to zaraz widać – jeśli się patrzy uważnie oczywiście.

Tekst Mariusza Ziomeckiego to same stereotypy, dokładnie to samo można napisać o kobietach – zdradzają, bo znudził im się seks z partnerem albo jest go za mało, bo są ciekawe nowości i inności, bo im się spodoba męski tyłek w obcisłych dżinsach…



Nie w zdradzie problem, lecz w zazdrości. Zdrada jest naturalna, bo człowiek nie jest zwierzęciem monogamicznym. Zazdrość jest dużo gorsza i nie wierzę, że jest dyktowana miłością – najbardziej zazdrosne są osoby z niską samooceną, przekonane, że jeśli stracą swojego partnera/partnerkę już żaden pies z kulawą nogą się nimi nie zainteresuje. Zazdrośni są również autorytarni domowi dyktatorzy – ich zazdrość to chęć posiadania drugiej osoby na własność, kontrolowania jej życia, posiadania nad nią pełni władzy. I niska samoocena i chęć zawładnięcia drugim człowiekiem to stany nadające się na terapię. Gdybym kogoś miała na nią posłać, to nie tych co zdradzają, lecz tych, którzy z tego powodu cierpią, bo zazdrość to straszne cierpienie. Sama kiedyś przez to przechodziłam, ale skutecznie się z tej przypadłości wyleczyłam i wszystkim polecam :)
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Seks
Trwa ładowanie komentarzy...