Ewa Wanat - BLOG

O autorze ↓

Pierwszy pajac RP jest już jest w drodze, żeby dać nam pełną wolność – wolność od rozumu.

Janusz Korwin Mikke będzie w europarlamencie przedstawicielem czterystu tysięcy Polaków, którzy na niego zagłosowali oraz dwudziestu trzech milionów Polaków, którzy się do urn wyborczych w niedzielę nie wybrali.

Obie te grupy – jedna poprzez akt głosowania, a druga przez absencję - dają wyraźny sygnał, że popierają takie m.in.poglądy:

- że kobietom należy odebrać prawa wyborcze, bo ich miejsce jest w kuchni oraz w łóżku
- że dorośli niepełnosprawni powinni siedzieć w domu, a nie wygłupiać się na paraolimpiadach, bo są nieestetyczni
- że dzieci niepełnosprawne powinny chodzić do szkół specjalnych, bo sprawne mogą się niepełnosprawnością od nich zarazić
- że Putin dobrze robi anektując Krym i wysyłając zielone ludziki na Ukrainę.

Obie te grupy zapewne nie mają też nic przeciwko antysemickim poglądom głoszonym przez felietonistę organu korwinistów Stanisława Michalkiewicza, który twierdzi np. że „Żydzi nie rezygnują z rabunku Polski”.

Niegłosujący, uważacie, że przesadzam? No cóż – nieobecni niestety nie mają racji. Milcząc – czyli nie głosując – dajecie pole JKM, który przy normalnej frekwencji w granicach 50-60% miałby co najwyżej 2-3% i nie przekroczyłby progu wyborczego, jak mówi dzisiaj Gazecie Wyborczej Mikołaj Cześnik, szef Instytutu nauk Społecznych Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Rozmawiałam przed wyborami z młodym korwinistą, który na moje pytanie, czy naprawdę wspiera wszystkie te poglądy Korwina, powiedział:

– Ale co ty, przecież to wygłup, on tak nie myśli
- To czy uczciwe jest budowanie politycznej popularności na głoszeniu głupstw, w które się nie wierzy?
- Tak, bo tylko dzięki temu można się przebić do mediów.

No niestety, Korwin jest też poniekąd przedstawicielem tych mediów, które go z lubością przed wyborami eksploatowały – bo słupki w tym czasie rozgrzewały się do czerwoności.

- A poza tym on jest za wolnością i za legalizacją narkotyków
- Aha, no Palikot też jest za legalizacją
- A tam Palikot! On zmienia poglądy raz na rok, w ogóle mu nie ufam, a Korwin jest konsekwentny, od lat głosi to samo i ja mu ufam – zakończył mój młody znajomy.

Zwłaszcza to ostatnie zdanie powinni sobie wziąć do serca różni politycy – nie tylko Janusz Palikot – chwiejący się jak chorągiewki na wietrze swoich sondażowni badających „czego chcą Polacy”. Może jednak konsekwencja i wierność własnym poglądom bardziej buduje kapitał zaufania wyborców niż koniunkturalizm?

Paradoksalnie właściwie się cieszę, że Janusz Korwin Mikke wrócił do czynnej polityki – każde jego wystąpienie, każdy idiotyczny fikołek i kretyński wybryk będzie teraz szedł również na konto tych, którzy nie głosowali. A tymczasem przed nami maraton wyborczy - wybory samorządowe, parlamebntarne, Prezydenta. A pierwszy pajac RP jest już jest w drodze, żeby dać nam pełną wolność – wolność od rozumu.
Trwa ładowanie komentarzy...